Playboy od dziesiątek lat utożsamiany z podstawowym magazynem dla facetów. W sumie to była chyba pierwsza namiastka legalnego porno do kupienia w każdym kiosku. Nie chcę myśleć po co faceci to kupowali.

Generalnie okładki playboa jarały mnie głównie jak byłem gnojkiem w podstawówce i widziałem je w witrynach małych kiosków idać do szkoły. Potem sukcesywnie moje zainteresowanie nimi ciągle spadało, by obecnie sięgnąć dna.

3 powody dla których nie lubię okładek playboy’a?

#1. Bo są nudne.

Na każdym zdjęciu laska ze sterczącymi cycami i wypiętym tyłkiem, z dziwnym wyrazem twarzy i często w dziwnej pozycji.

#2. Szkolna perfekcja.

Wszystkie foty idealnie doświetlone, idealnie skadrowane, idealnie wystylizoane. To z pewnością atut, ale nie dla mnie. Lubię zdjęcia, które wyglądają bardziej naturalnie. Czasami są zdjęcia, które nie wyjdą, albo są bardziej spójne z daną dziewczyną i jej charakterem, bo np. może ona nie być wyuzdaną suką z rozwartymi ustami. Jednak fotografowie playboya tego nie widzą, albo nie chcą widzieć, myśląc że takie dziewczyny się nie podobają facetom. BZDURA.

Nadużycia photoshopa.

Ten program to wspaniałe narzędzie. Może służyć do tego aby pokazać rzeczywistość w sposób taki jaki artysta miał na myśli, poprzez wyciąganie koloru, kontrastu, cieni czy maskowania niedoskonałości skóry. Jednak używany w nadmiarze lub jako narzędzie do fałszowania rzeczywistości („ingerencji w ciało” modelki), nie działa już w słusznej sprawie.

Tyle jest fajnych dup, że jeśli fotograf jest kreatywny to prawie każdą laskę jest w stanie pokazać w korzystnym świetle. Bez zbędnego oszustwa. Jeśli nie, to niech znajdzie inną modelkę, bliższą jego wizji.

#3. Te pojebane minki.

Czy widzieliście kiedyś laskę, która przybiera prawie orgazmiczne wyrazy twarzy, stojąc naprzeciw fotografa i całego sztabu ludzi, biorących udział w danym projekcie? Z pewnością istnieje procent fotografów z talentem łysego z brazzers, z którymi warunki współpracy wykraczają daleko poza zakres zwykłego robienia zdjęć. Jednak nie wierzę aby tak było w przypadku Playboya. Brak naturalności i normalności na rzecz wyuzdanego udawania. Dla mnie kobiety są sweet i sexi, nawet te złe. I tak chce je pokazywać.

 

 

 

O Autorze

Sympatyczne oblicze o manierach demona. Lubię: pić kawę, plątać się po mieście i nie słuchać dobrych rad.