Ściana składa się z cegieł. Atrakcyjna dziewczyna to fajne cycki, zgrabny tyłek, słodkie usta i takie świecące oczka. Faceci mają łatwiej. Nie musisz być jak Leonardo Di Caprio, możesz „być przystojny” jak Popek z Gangu Albanii a i tak być definiowany jako atrakcyjny facet.

Nigdy nie lubiłem układać puzzli, dopiero jak zacząłem składać ściany na budowie polubiłem takie układanki. Czasem trafia Ci się naprawdę pojebana i krzywa ściana z licznymi badziewiami w postaci rurek, kratek, kabli. Musisz tak to poukładać, żeby z tego całego gówna poskładać ładną ścianę.

Tak samo z mężczyznami, czasem zobaczysz gości ładniejszych niż Justin Biber i George Cloney razem wzięci, jednak brakuje im kilku elementów sprawiających, że ich wizerunek złoży się jak Transformers w prawdziwego herosa.

5 elementów układanki z których składa się facet.

1. Prowadzenie i umiejętność podejmowania decyzji. Jeśli zastanawiasz się rano co ubrać, co zjeść i co robić, to nie do końca znaczy, że jesteś pierdołą, która nie umie podejmować decyzji.

Jeśli twoim życiem kieruje mama, albo twoja dziewczyna to jest już gorzej.

Często zdarza Ci się mówić?:

„Nie wiem”

„A ty co myślisz”

„To wybierz Ty”

..to krótka droga do mentalnej kastracji i przejęcia prowadzenia, przez Twoją kobietę. Równouprawnienie i wspólne związkowe podejmowanie decyzji jest spoko. Kiedy jednak wychodzi ze strachu przede podjęciem decyzji, to właśnie pozbywasz się środkowego elementu układanki, która burzy twój piękny obrazek.

2. Bądź gotów na porażkę.

W życiu nie zawsze jest dzień wina i róż. Są dni, czasem miesiące i lata, gdy dostajesz ciągle w dupę. Nie masz ochoty potem o tym mówić, ani nawet wspominać tych chwil. Trzeba iść dalej – po prostu.

3.Bądź spójny i pewny siebie. 

Musisz być koordynatorem własnych działań i zachowań. Czyli to co mówisz robisz.

Przykład, który podam nie jest wcale dobry… ale obrazuje mniej więcej o co mi chodzi.

Siedzieliśmy w kilku na pewnej domówce. Nowe ziomki, nowe miejsce. Nie były to do końca moje klimaty, ale przysłuchiwałem się w ciszy jak to chłopacy zaczęli się przechwalać jakie to melanże w życiu przeżyli.

Moja frustracja sięgnęła zenitu, gdy doszli do tematu ile kto potrafi wypić. Jeden był w tym temacie bardzo głośny i pewny siebie, pozycjonując się na gościa, w którego żyłach płynie prawie sam alkohol. Wtedy drugi koleżka się wkurwił i powiedział: No to pijemy i wyciągnął z torby 0,7.

Wtedy gaduła nagle ucichła i skapitulowała jakąś wymówką. Koniec tematu.

Nie rób z gęby pizdy, bo jak w pokerze, ktoś Cie może w końcu chcieć sprawdzić.

Mam zasadę: Jak mam głupio gadać to wole nie otwierać gęby. Dlatego często milczę.

4. Wyjdź na przeciw twoim strachom.

AAUUU… Może podam kolejny skrajny i idiotyczny przykład. Znałem kiedyś koleżkę, który był jakby świrem. Lubił bójki, jak wielu chłopaków w szkole. Jednak on lubił spartańskie bójki, czyli takie akcje gdy on był sam a ich był 2,3,5. Dlaczego? Bo mówił, że zawsze bał się takich sytuacji. W drodze swojego samorozwoju (tak to sobie tłumaczę), postanowił wychodzić na przeciw takim sytuacjom, czasem je prowokując aby zapanować nad swoim strachem. Świr, nie świr, ale w tym szaleństwie była pewna metoda. Rób rzeczy, których się boisz, ale unikaj bójek.

5. Bądź odpowiedzialny za relacje z innymi.

Bądź odpowiedzialny za związki które stają się częścią Twojego życia.

Amen.

 Pozdroo

 

 

 

O Autorze

Sympatyczne oblicze o manierach demona. Lubię: pić kawę, plątać się po mieście i nie słuchać dobrych rad.