Praktycznie z każdą kobietą jaką będziesz rozmawiał, prędzej czy później przyjdzie Ci poruszyć temat równouprawnienia czy feminizmu.  Tak samo jak będziesz zmuszony do słuchania tego, jakimi to faceci są gnojkami. To jest normalne. Dlatego dobrze jest być przygotowanym do tej rozmowy, zamiast w pokorze spuścić głowę i powiedzieć: no tak, masz rację. Szczególnie w sytuacji gdy tej racji nie ma.

Dlaczego o tym piszę?

Bo to temat pełny emocji. Zdecydowanie lepszy od standardowej pogawędki o pogodzie czy: co jadałaś na śniadanie?

I właśnie to sprawia, że podchodzę do niego spokojnie i z uśmiechem. W feminizmie dużo mówi się o równouprawnieniu, aż za dużo. Tak więc zdroworozsądkowe podejście już na starcie uwidacznia nam, że jednak jego założeniem jest zdobycie pewnej formy dominacji.

6 powodów dla których lubię rozmowy o feminizmie i równouprawnieniu:

#1. Równe podejście do zdrady.

Gdy facet zdradza jest świnią, gdy kobieta zdradza to nie jest jej wina. Bo czuła się samotna, nierozumiana, za dużo wypiła albo 100 innych wymówek, które dadzą sensowne alibi w sytuacji gdyby prawda wyszła na jaw. Gdy nikt się o tym nie dowie, to nie ma sprawy. Dla niej to tylko przygoda, nowe doświadczenie i emocje, do których tak na prawdę nigdy nikomu się nie przyzna. Potraktuje to jako prezent, na który zasłużyła po ciężkich latach trwania w nudnym związku. Obecnie synonim zdradzającej kobiety to kobieta niezależna.

#2. Równe podejście do atrakcyjności.

Kobiety potrafią godzinami malować się i stroić każdego dnia i to jest normalne. Potem taka atrakcyjna dziewczyna wychodzi na miasto i jest podrywana średnio co 50 metrów. Po wszystkim wraca do domu i oczywiście nie zapomina napomknąć o tym swojemu facetowi. Ile to dookoła jest papadensów czających się na jego księżniczkę.

A co się dzieje w odwrotnej sytuacji??

Mam kilku kolegów, którym takie sytuacje zdarzają się notorycznie. Jeśli się pochwalą kobiecie, to po powrocie do domu dostają reprymendę, że są narcyzami, wchodzą w trudny wiek średni. Do tego szydera aby kupili sobie różowe ciuszki i cabriolet, że są dupkami i zdradzili by pod byle pretekstem lub że są niedojrzali i tylko małolatki im w głowie + informacja, że są bardzo przypakowani i powinni odpuścić siłownie bo im się tak sylwetka wcale nie podoba.

#3. Równe podejście do obowiązków.

Gdy trzeba zrobić pranie, ugotować obiad czy posprzątać mieszkanie to każdy facet dostaje łatkę lenia.. Jeśli jednak trzeba złożyć szafę, przykręcić jakąś półkę, albo wnieść wersalkę na choćby 1 piętro to oczywistym jest, że to facet ma zapier i żadna kobieta tego nie zakwestionuje. Co prawda znam kobiety, które sobie radzą z takimi akcjami ale to zdecydowana mniejszość.

 #4. Równa rola w społeczeństwie.

Ogólnie faceci stworzeni są do rozwiązywania problemów i zarabiania hajsu. Jeśli facet nie zarabia hajsu albo ma więcej problemów od jego kobiety, to niestety etykieta looser zostaje bezlitośnie przyklejona do jego czoła.

Podobnie sytuacja ma się podczas wspinania w hierarchii na drabinie społecznej. Od facetów oczekuje się tylko wspinania, masz dobry zawód – reprezentujesz wartość, jeśli jednak pracujesz jako konserwator powierzchni płaskich, to lepiej się do tego nie przyznawaj.

Kobiety w tej kwestii mają wolną rękę. Zarówno zawód: bizneswomen jak i zawód: rozpieszczona żona biznesmena są tak samo akceptowalne i u nikogo nie budzą zdziwienia.

Jeśli kobieta ma jakieś braki, to przecież to tylko kobieta. Jak śmiemy nawet myśleć w takich kategoriach.

 #5. Równe podejście do spraw seksu.

Uważa się, że kobiety ewolucyjnie zostały lepiej stworzone do monogamii i zdrowo katolickiego podejścia do seksu. Za to hedonistycznie nastawieni faceci szukający wszędzie tylko „okazji”, są jakby pod nieprzerwanym wpływem szatana i gówno wiedzą o prawdziwej miłości.

Tymczasem biznes sex gadżetów dla kobiet i przemysł farmaceutyczny poszukujący lekarstwa na kobiecą monogamię i oziębłość pracuję na najwyższych obrotach od wielu lat. Tylko po co? Skoro bajka mówi, że są rzeczy ważniejsze od szeroko rozumianej rozpusty a chędożenie to domena mężczyzn?

 #6. Podejście do relacji.

Obserwując rodzącą się relację, facet od początku spychany jest do roli jaskiniowego trola, który bez przerwy musi napierać w myśl zasady: nie ta to następna. Kobieta za to nigdy nie szuka – zauważasz kobietę ubraną w obcisłą mini, która Cię obserwuje, co chwilę bawi się włosami czy posyła zalotne spojrzenia Tobie i innym facetom – to normalna sprawa. U nich rzeczy dzieją się samem jak w bajce Disneya.

Obraz kobiety i faceta, który podrywa jest mocno niesprawiedliwy, jednak nikt się tym nie przejmuje.

Gdy masz już pewną wprawę zaczniesz obserwować i dostrzegać tą subtelną kobiecą grę w całej interakcji – zaczniesz mieć wątpliwości, kto tu kogo bardziej chce zdobyć?

Nowy czas

System się zmienia i coraz więcej osób dostrzega te zmiany. Propsy dla kobiet i dla kierunku, który sobie obrały. Jednocześnie brak przystosowania mężczyzn do nowej rzeczywistości sprawia, że…. No właśnie, najbliższe lata to pokażą.

Pozdroo

Michał

 

O Autorze

Sympatyczne oblicze o manierach demona. Lubię: pić kawę, plątać się po mieście i nie słuchać dobrych rad.