Pamiętam to do dzisiaj, był późny wieczór, siedziałem na ławce w parku i miałem jeszcze naście lat. Wierzyłem wtedy w miłość i jednorożce i w to, że dziewczyny wybierają jednego faceta na całe życie, a potem wszyscy żyją długo i szczęśliwe.

Obok mnie siedziała właśnie taka dziewczyna, z filmów i bajek wiedziałem, że w takiej scenerii i w takiej konfiguracji będą się zaraz działy magiczne rzeczy. Zamiast magii dostałem tekst: zostańmy przyjaciółmi.

WTF?

Mężczyznę możnawykastrowaćjednym zdaniem: wolę, abyś był moim przyjacielem niż kochankiem. – Woody Allen.

Nie wiem czemu, (to była chyba jakaś opatrzność Boska) ale wtedy intuicyjnie zrobiłem jedną dobrą rzecz. Wkurwiłem się i poszedłem do domu. Skończyło się gentelmenowanie.

Jak nie zostać przyjacielem kobiety?

Nawet najprostsze zjawiska przyrodnicze kryją w sobie wielką złożoność, tak samo jest w tym przypadku. Jeśli kiedykolwiek usłyszałeś taki tekst, to znaczy, że popełniłeś szereg błędów. Spoko, to nie twoja wina, pewnie oglądałeś te same filmy co ja. Nie traktuj tego zbyt poważnie, takie doświadczenia są fajne bo potem jest o czym pisać na blogu.

Właśnie wczoraj zadałem to pytanie mojemu przyjacielowi, kilka razy już o nim wspominałem w innych wpisach. To typ hedonisty, który całe życie nieskrępowanie dobrze się bawi. Ma w sobie jednak dużo empatii i szczególną uwagę przykłada do odpowiedniego prowadzenie relacji rodzinnych, intymnych i koleżeńskich z jednoczesnym naciskiem na kierowanie się w życiu uczuciami zamiast logicznym dialogiem. Jeśli można by go do kogoś porównać, to przez 10 lat swojego kawalerskiego życia, żył jak Tulipan z czasów PRL, jednak on nie okradał kobiet i chyba tylko dlatego nie nakręcili o nim filmu.

Historia nr 1.

Zapytałem go: Jak nie zostać przyjacielem kobiety?

– Co? Nie rozumiem pytania?

-No jak nie zostać przyjacielem kobiety?

-Ale ty kombinujesz. Takie coś nie wchodzi w grę. Przyjacielskie relacje nigdy mnie nie interesowały. Jak chce se pogadać to idę z kolegami na piwo.

Koniec rozmowy.

Jak ktoś wie już o co chodzi to nie musi dalej czytać.

Wniosek pierwszy:
Musisz jasno określić czego chcesz. Jak myślisz, że pójdziesz z nią  pogadać i pewnie wszystko samo się ułoży, to zapewne tak nie będzie. Interesuje Cie tylko jedna romantyczna konfiguracja, innym układom mówisz nie.

Teraz przedstawię Ci punkt widzenia mojej koleżanki.

Jak zachowuje się przyjaciel kobiety?

Historia nr 2.

Aniu czy powiedziałaś kiedyś facetowi: zostańmy przyjaciółmi?

-Hmm, w sumie nie, ale miałam kiedyś taką sytuację gdy kolega za pierwszym razem zaprosił mnie do kina, za drugim na kolację do restauracji, a za trzecim poszliśmy do niego do domu. On był super, gadało mi się z nim jak z dziewczyną, ale jak weszliśmy do mieszkania to po pewnym czasie zdziwiłam się, bo spróbował mnie pocałować.

-I co? jak zareagowałaś?

-Zaczęłam się śmiać, bo do tej pory zachowywał się trochę jak gej, więc strasznie mnie tym zaskoczył. Nie wiedziałam, że będzie coś kombinował.

Jeśli wiesz już o co chodzi, to nie czytaj dalej.

Wniosek drugi.

Okaż jasno swoje zainteresowanie. Jeśli zapraszasz na spotkanie a potem siedzisz i gadasz jak „z siostrą”. To nie dziw się, że traktuje Cię jak brata.

Sprawdziłem co mówi internet na temat zostawania przyjaciółmi.

I znalazłem inne porady typu:

-zachowuj się jak facet

-spróbuj pocałować

-wplataj wątki seksualne

-eskaluj dotyk

Historia nr.3

Kiedyś na klubach spotkałem moją koleżankę Julię, to bardzo ładna dziewczyna i wiem, że szuka chłopaka. Jako, że byłem z kolegami, którzy nigdy nie zostaną przyjaciółmi kobiety, postanowiłem ich zapoznać.

Na drugi dzień, dostałem od niej feedback:

„Michał, kogoś Ty do mnie wysłał. Ci kolesie byli jacyś dziwni, pieprzyli głupoty i gadali o seksie.”

Teraz najtrudniejsze, jak nie zostać przyjacielem kobiety, i jednocześnie nie zostać uznanym za zboczeńca?

To może wydać się trudne, ale musisz zachowywać się normalnie. Mówię, poważnie, dla facetów czytających setki porad jak zrobić to czy tamto, często bycie sobą i normalność jest najtrudniejszym elementem gry.

Teraz podam 3 według mnie najważniejsze elementy aby nie zostać wrzuconym do aseksualnej szufladki kolegi.

#1. Kontakt wzrokowy.

Spojrzenie jest energią. Na pewno zdarzyło Ci się wiele razy w życiu „czuć na sobie wzrok innej osoby”, intuicyjnie patrząc w kierunku energii okazywało się, że ktoś ukradkiem na Ciebie spoglądał.
Każdemu obiektowi naszego wzroku oddajemy cząstkę siebie, i teraz dochodzimy do sedna:

  • Twój wzrok nie ma być wzrokiem Kubusia Puchatka na dzbanek miodu
  • To nie ma być wzrok arabskiego uchodźcy gdy zobaczy białą kobietę.
  • To ma być wzrok normalnego faceta, pragnącego kobiety. Równocześnie pozbawionym desperacji i potrzeby bycia z kimś za wszelką cenę.

#2. Dotyk.

Nie możesz bać się jej dotykać. Po prostu traktuj ją zupełnie naturalnie, jakby już była twoją dziewczyną od dawna. Oczywiście cały czas kalibrując czy aby nie przeginasz pały. Bo dziewczyna może nie być otwarta i gotowa aby od razu klepać ją po tyłku.

#3. Masz osobowość.

Umiesz pobudzać emocję, zaskakiwać, emanując przy tym pełną niezależnością i radością życia. Ot tak po prostu, bo taki jesteś. Podsumowując idziesz na randkę z nastawieniem: Jestem na randce i jest super, ale jak nie będzie super to idę w cholerę bo mam inne ciekawsze rzeczy do roboty.

Jeśli sam masz ze sobą problemy i nie wiesz czego naprawdę chcesz od życia, a w kobiecie szukasz wsparcia i potwierdzenia poczucia własnej wartości to nie dziw się, że możesz zostać tylko przyjacielem. I tak w takiej sytuacji okazuję Ci ona aż za dużo uczucia.

O Autorze

Sympatyczne oblicze o manierach demona. Lubię: pić kawę, plątać się po mieście i nie słuchać dobrych rad.