W ostatnią sobotę spacerując z koleżanką wąskimi uliczkami Amsterdamu usłyszałem ciekawe zdanie… Bla bla bla,(naprawdę nie słuchałem-z nowym obiektywem rozglądałem się dookoła, szukając fajnego ujęcia), później usłyszałem: jestem z facetem ale nie wiem czy to jest to… – Cooo?? – powiedziałem głośno.

Jestem z facetem ale nie wiem czy to jest to.

Fajny wpis na blogu zaczyna się od fajnego wstępu. Fajne życia zaczyna się od wielu chujowych doświadczeń, które pozwalają nam lepiej zrozumieć siebie.

Zrozumieć to czego chcemy, czego pragniemy i czego absolutnie nigdy nie zaakceptujemy.. A to wymaga czasu.. Nie minut, godzin, dni, a tygodni, miesięcy a czasem lat.

Polacy deklarują, że ich średnia liczba partnerów seksualnych w życiu wynosi 4,28 i przyznają się do średnio dwóch stałych, czyli trwających dłużej niż 6 miesięcy związków – tak wynika z najnowszego raportu prof. Zbigniew Izdebskiego i Polpharmy.

źródło: http://zwierciadlo.pl/seks/erotyka/ilu-partnerow-seksualnych-ma-przecietny-polak

I teraz fundamentalne pytanie dlaczego większość ludzi wchodzi w długotrwałe relacje mając 4,28 sztuk doświadczeń, niektórzy nawet mniej..

Nie potrzeba być wielkim matematykiem aby stwierdzić, że jeśli jesteś kobietą i miałaś w życiu średnio 4,28 partnera to możesz być statystycznie w pechowej grupie, która trafiła na 4 pierdoły… Wtedy często w twojej głowie może pojawiać się myśl: Jestem z nim, ale nie wiem czy to jest to.

Jest źle ale nie tragicznie. Jeśli nie chcesz więcej w życiu zastanawiać się czy to jest to.

Musisz zrobić jedną rzecz.

Odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

#1.Czego na prawdę chcesz??

#2.Czego oczekujesz od relacji?

#3.Jakie są twoje pragnienia?

#4.Czy masz plan na swoje życie?

 

Musisz umieć odpowiedzieć na te pytania: bez złudzeń – bez bajek – bez udawania.

Moja znajoma pracuje jako niania w pewnej holenderskiej rodzinie. Mąż Niemiec, wiecznie zapracowany. Żona – Polka z Dolnego Śląska. I nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie pewna gra pozorów, która rozgrywa się w ich domu każdego dnia.

Hans każdego dnia wychodzi z domu o 8 i wraca o 20 bo prowadzi własną hodowlę kwiatów co tu w Holandii jest dość popularne. Przed wyjściem z domu obowiązkowo żegna się z dziećmi, bezmyślnie przytakując gdy te go o coś pytają (np. -tato, tato odprowadzisz mnie do szkoły? – Tak synku – odpowiada Hans zza laptopa.  30min później gdy dzieciak stoi z plecakiem w drzwiach – Hans, żegna się z nim czule i idzie do pracy. Dzieciak ze spuszczona głową idzie do szkoły).

Później mechanicznie i z autopilota całuje żonę Kasie na do widzenia. Tak samo ją wita gdy przychodzi z pracy. Puste rytuały, które tworzą dla sąsiadów idealny obrazek szczęśliwej rodziny.

Tylko, że Hans raz na 1-2 tygodnie nie wraca na noc do domu, bo ma firmowe spotkania w piątki i soboty, na które później Kasia odpowiada w odwecie niezapowiedzianymi wyjściami z koleżankami do późna w nocy.

W domu Kasia wprowadziła pewne poważne zasady, które pasują do ich „high standard” stylu życia.

Na przykład:

#1.Je się tylko przy stole, nawet aby zjeść pierdolonego cukierka czy batonika dzieciaki muszą usiąść do stołu.

#2.Makaron gotuje się z włączonym budzikiem 12 min tak jak pisze na opakowaniu, bo inaczej jest beznadziejny i trzeba robić nowy.

#3.Dzieci są najważniejsze i jak sama podkreśla: Trzeba mieć do nich cierpliwość. Jednak gdy dziecko woła… Mamo mamo, choć chce coś Ci pokazać. W odpowiedzi słyszy: Daj mi teraz spokój, jestem zmęczona po pracy.

Do tego na każdym kroku podkreśla mojej koleżance (czyli ich niani), dlaczego tanie kosmetyki i sieciówki z ubraniami. Cytuje: są chujowe. I dlaczego lepiej inwestować w drogie marki.

Może i lepiej.

W powietrzu czuć kwas każdego dnia. A atmosfera jest sztuczniejsza niż wszystkie cycki porno gwiazd razem wzięte.

Konkluzja jest taka:

Kobiety czasem znajdują sobie jakiegoś faceta, tworzą jakiś dom a później chcą to ten cały burdel przerobić w wymarzony związek. Wprowadzając swoje zasady.

I może dlatego gdy wszyscy są w domu, panuje tam idealna atmosfera. Wszyscy są uśmiechnięci dookoła lecą buziaczki i czułe słówka a dzieci zwracają się do swojej niani Per Pani.

By gdy rodzice wyjdą do pracy zacząć zwracać się do niej Fuck U Bitch. 

Oczywiście rodzice w to nie wierzą twierdząc, (przy dzieciach) że niania kłamie.

Ale to są dzieci, i takie rzeczy pewnie czasem się zdarzają.

Jestem praktycznie pewny, że Kasia mimo iż na pozór ma wszystko… To przynajmniej 4 razy w tygodniu zastanawia się: Jestem z Hansem ale czy to jest to?

 

Nie twórz złudzeń na swój temat, nie udawaj kogoś kim nie jesteś, nie przerabiaj swojego faceta w kogoś w kogoś, kim chciałabyś aby był.

Zamiast tego zastanów się:

Czy będąc z nim czujesz się bezpiecznie?

Czy kłótnie załatwiacie szybko? Czy udajecie, że nic się nie stało sącząc wokół energetyczną truciznę jeszcze przez wiele dni.

Czy twój facet jest bardziej rozchwiany emocjonalnie niż Ty?

Czy wasz seks jest ok? Czy w ogóle jest?

Miłość to za mało, jeśli macie wspólnie spędzić najbliższe dziesięciolecia. 

Jeśli wciąż zastanawiasz się czy to jest to.

To nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące. Zdecydowałaś się odejść, to idź.

O Autorze

Sympatyczne oblicze o manierach demona. Lubię: pić kawę, plątać się po mieście i nie słuchać dobrych rad.