Po co żyjesz? Nie wzruszaj ramionami, bo wyglądasz wtedy jak patałach, który znalazł się tu przez pomyłkę.

W 2012 na premierze batmana, szaleniec otworzył ogień do widzów w kinie. Zginęło 12 osób w tym 3 mężczyzn, którzy poświęcili własne życie, zasłaniając swoim ciałem ukochane kobiety.. To byli zwykli faceci, którzy w ekstremalnej sytuacji z pewnością działali odruchowo, bo gdy ktoś napierdala do Ciebie z kałacha to raczej nie masz czasu na myślenie.

Mężczyzna ma chronić kobietę. To instynkt zapisany w męskim DNA.

Po co żyjesz? Tylko nie wzruszaj ramionami.

 Jeden element bez którego ciężko żyć.

Kiedy czujesz, że w życiu wszyscy mają na Ciebie wyjebane. A jesteś już duży i nie masz mamusi, to nie czujesz się zbyt dobrze. Pewnie słyszałeś o tym, że małe dzieci pozbawione dotyku i czułości, umierają.

A jednym z częstszych powodów samobójstw jest przeświadczenie: Jestem sam i nikomu na mnie nie zależy.

Gdy nikt nie okazuje Ci troski jest źle. Gdy sam nie okazujesz innym troski jest jeszcze gorzej. Emocjonalny chłód nie sprzyja utrzymywaniu dobrych relacji z innymi, a wtedy więzi społeczne nie istnieją. Osoby z twojego otoczenia czują się zaniedbywane i niedocenione. Mają do Ciebie mniejsze zaufanie, a wasze kontakty są utrudnione.

To trochę jak walące się domino ułożone w kółko. Wszystko zaczyna się od Ciebie i na Tobie się kończy. Twój stan olewki na innych, powróci do Ciebie jak zła karma, zadając Ci cios w plecy.

Czy już wiesz po co żyjesz? Po co wszyscy żyjemy?

Wiem, że faceci nie mówią o uczuciach, o miłości i o takich bzdetach bo to nie jest męskie. Poprawka. Faceci nie mówią o takich rzeczach w naszej kulturze, bo to właśnie kultura w której żyjemy, każe się chłopcom odcinać od świata uczuć, by być męskim. I co najzabawniejsze otrzymują oni efekt odwrotny od zamierzonego.

Nie wycinaj fragmentów. Patrz na całość.

Kiedy czytasz poezję, musisz patrzeć na całość. Wybierając jeden wers, wyrywając jedno zdanie z kontekstu burzysz całą ideę, którą autor miał na myśli.

Tak samo gdy oglądasz dzieło sztuki, np. Mona Lisa. Zabierz jej tajemniczy uśmiech, który Ci się spodobał, niektórzy pewnie wybiorą cycki. Robiąc wycinek, niszczysz sens tego dzieła.

didanc

Podobnie jest ze związkami. Na hasło miłość: widzisz zakochaną parę i wirujący seks. Jak Patrick Swyeze z Jenifer Grey w „Dirty dancing”. Buziaczki, obiadki, wspólne spacery i takie tam bla bla bla. Gdy u Ciebie tego już nie ma, lub gdy odczuwasz nudę, bo znasz topografie swojej kobiety na pamięć i nic Cię tam nie zaskoczy, możesz zacząć przeżywać frustrację i niezadowolenie.

Czego brakuje??

# Po pierwsze. Bliźniaczą siostrą miłości, o której zapomina się wspominać jest troska. Nie można wyobrazić sobie miłości bez troski.

# Po drugie. Świadome podejście do sprawy. W początkowych fazach związków, gdy bez przerwy trwa praktycznie miesiąc miodowy, a każdy dzień jest wypełniony winem i różami, jesteśmy jeszcze bardzo oddaleni od realnego świata. W końcu gdy zauważamy, że charaktery muszą się dotrzeć, część osób odstawia troskę i miłość na bok, stawiając wszystko na jedną kartę: „Nie pasuje Ci, to wypad. Nie ta to następna.”

Ludzie często wybierają najprostsze rozwiązania. Wygodne rozwiązania. I często niepotrzebnie komplikują.

A życie jest proste.

Chcesz ruchać na lewo i prawo to robisz to i nie zawracasz sobie dupy związkami.

Chcesz związku to przy trudnościach nie strzelasz fochem, bo lepiej spędzać czas tworząc prawdziwą miłość, niż szukając idealnej partnerki. Najważniejsze w udanym związku jest to co dajesz. Jeśli postanawiacie spędzić razem spory kawał czasu, a czasem nawet całe życie, to uszczęśliwianie drugiej osoby i zwyczajna troska, są twoimi nadrzędnymi celami. Jeśli nie to daj sobie z tym spokój, nie marnuj czasu drugiej osoby i idź ruchać bez związkowej miłości.

Pozdroo

Michał „dzisiaj wysłannik miłości”.

 

O Autorze

Sympatyczne oblicze o manierach demona. Lubię: pić kawę, plątać się po mieście i nie słuchać dobrych rad.