Ostatni tydzień upłynął mi pod tytułem: szukam modelki. Znalazłem kilka facebookowych grup i jakieś modelowe fora. Za pomocą funkcji kopiuj/wklej utkałem misternie, intrygującą i kulturalną wiadomość z propozycją pozowania do zdjęć… I co??

Moje napięcie sięgało zenitu bo po pierwszych 2 wiadomościach, nie dostałem w ogóle odpowiedzi. Obstawiam, że mój message wpadł do spamu, lub nie został odczytany. (To oczywiste, że dziewczyny mnie nie olewają).

Po następnych 2 wiadomościach, dostałem informację zwrotną ze wstępnym zainteresowaniem. Jednak, gdy zdradziłem szczegóły, że kontrakt zakłada pozowanie w bikini, dziewczyny podziękowały.

Kopiuj/wklej i poszły 2 kolejne wiadomości, wiedząc że w końcu musi zadziałać prawo przyciągania, albo prawo statystyki.

Nie zawiodłem się, znalazłem śliczne dziewczyny i w dodatku poważnie zainteresowane. Tylko jak zwykle było małe ale… To chora, źle się czuje, i ma podły nastrój, potem jakieś egzaminy, i zaległy projekt. Gdy dostałem termin na za 3 tygodnie, to się lekko wkurwiłem. Nawet ja nie wybiegam tak daleko w przyszłość. Za 3 tygodnie mam siedzieć w Amsterdamie i sam nie wiem czy dożyję, tak odległego terminu.

W końcu natrafiłem na kobietę Anioła. Bardzo ładna, bardzo miła i bardzo rzeczowa. Spotkaliśmy się, ustaliliśmy szczegóły (pokazałem o jakie ujęcia mi chodzi, powiedziałem jaki strój mnie interesuje i jaki klimat ma towarzyszyć tej sesji) następnie wybraliśmy dogodny weekendowy termin. A tu w niedziele niezapowiedzianie wpada do mnie rodzinka. Sesja padła. Bo w tym tygodniu, nie ma mnie praktycznie w domu w ogóle.

Niedzielne popołudnie przebiegło mi w takim wkurwieniu, że musiałem wybrać się na spacer do parku, z moją asystentką…

park

Potem jeszcze kilka ujęć:

dynie

Zacząłem coraz bardziej się irytować, że zamiast modelki, fotografuje dynie, liście i ławki w parku.

ja

Nieoczekiwana sesja

W końcu wpadłem do mieszkania, miałem odprowadzić asystentkę-koleżankę na przystanek. Na stole w salonie zobaczyłem filiżankę, którą kilka godzin wcześniej przygotowywałem jako rekwizyt do sesji. Dostrzegłem, że sposób w jaki pada na nią światło, to jest to czego szukałem.

Wskoczyłem na stół, i krzyknąłem do koleżanki: rozbieraj się! znaczy przebieraj w bikini.

-Co? Przecież mamy iść na autobus.

-Zdążymy. To tylko 5 min. Przebieraj się.

Nie miałem czasu, fotografowałem prosto ze stołu w salonie. W sumie zrobiłem tylko 2 ujęcia i jakieś 10 pstryknięć. Na więcej nie było czasu, ale osiągnąłem właśnie takie ujęcie o jakie mi chodziło. Niestety nie miałem asystentki (bo właśnie pozowała) i nie mogłem użyć blendy. Słabe światło i niewygodna pozycja na stole sprawiła, że nie byłem w stanie użyć takiej wartości przysłony o jaką mi chodziło. Ale trafiłem za to dokładnie wymarzone ujęcie. No nic, nie można mieć wszystkiego.

new bikini (1 z 1)

 

Reasumując, nie poddaje się. Nadal szukam modelki.

Szukam modelki.

Siedziałem dziś z kumplem i narzekałem na ten okrutny świat, i na ostatnią niedzielę, podczas której posypała mi się sesja.

W końcu zapytał mnie, ale czego TY szukasz?

Więc mu odpowiadam:

Taka dziewczyna musi być swobodna. Nie może się wstydzić.Jak ma przyjść jakaś wstydliwa, to niech się zajmuje tarciem chrzanu a nie modelingiem. Ale to nie oznacza, że ma być profesjonalistką. Wiesz jak przyjdzie mi i zacznie gwiazdorzyć, to dostanie płacz a nie zdjęcia. Może być skromna i trochę nieśmiała, mam pomysły na takie dziewczyny. Sam przecież jestem amatorem, więc to oczyiste, że dziewczyna może być bez doświadczenia, ale musi mieć dobrą energię i chęci – ciągnę dalej swój wywód.

Wiesz mi nie chodzi o takie, idealne laski z okładek magazynu, ze sztucznymi tyłkami i cyckami. Fotografia to kłamstwo i jestem przekonany, że w każdej przeciętnej dziewczynie znajdę to wyjątkowe ujęcie. No wiesz, ja chce zrobić tylko 2-4 dobre ujęcia i będę szczęśliwy. Czy ja dużo chcę?

Szukam modelki. Czy ja dużo chcę??

I właśnie teraz wpadłem na pomysł, że do znalezienie takiej dziewczyny, mogę użyć bloga.

Teraz właśnie to robię.

Dlatego podaję link do swojego instagramowego portfolio: https://instagram.com/me_michal/

Jeśli jesteś taką dziewczyną, to ze swojej strony mogę zagwarantować:

-miła atmosferę

-pełne zaangażowanie

-kreatywne podejście do tematu

-kilka dobrych ujęć :)

Zainteresowane dziewczyny zapraszam do kontaktu poprzez insta/fb albo przez dział kontakt.

 

O Autorze

Sympatyczne oblicze o manierach demona. Lubię: pić kawę, plątać się po mieście i nie słuchać dobrych rad.