Kolejny film, który trochę poprzekładał mi zwoje w umyśle.

Maks to kolega mojej koleżanki. Już mieliśmy się spotkać w Amsterdamie,  i coś pokręcić, aż tu nagle wyjechał do USA. No nic co się odwlecze to…

A film…

Dynamiczne ujęcia z glidecama, i świetne zgranie z muzyką… Warto zobaczyć..

O Autorze

Sympatyczne oblicze o manierach demona. Lubię: pić kawę, plątać się po mieście i nie słuchać dobrych rad.