Syndrom „Gracza”. Gdy wydaje Ci się, że jesteś mistrzem ceremonii – randkowym uwodzicielem,

znającym wszystkie skomplikowane randkowe zasady:

– Nie wysyłaj sms zbyt często i stosuj odstępy czasowe conajmniej tak długie jak ona.

– Nie dzwoń do niej często, i zawsze bądź zabawowo-słodko-zaczepnym.

– Po 3 randce jak nie idzie do łóżka to jest za marudna i ją odpalasz. Po pierwszej jak idzie do łóżka, to jest za łatwa i też ją odpalasz.

– Jeśli doszło do drugiej randki to powinieneś ją pocałować.

– Jeśli ona gładzi się po włosach albo oblizuje usta to znaczy, że chce się ruchać.

– Push & Pull, przyciągaj ją i odpychaj jak dobry/zły glina. Bądź tak elokwentny aż zacznie za tobą szaleć, albo pójdzie zirytowana do domu, z myślą: Co za DZIWAK.

Ogarnąć w 80% dość szybko można każdy temat. I każdy kto był na chociaż na kilku randkach widzi, że często dzieję się te same nudne rzeczy.

Ona śmieje się na twoje te same śmieszne historie. Jak chcesz ją pocałować to pyta: co ty robisz? Jak rozpinasz jej… : „to dzieje się zbyt szybka”, „ja nie jestem taka łatwa”. itp.. itd..

Nauczyć się można wszystkiego, trzeba tylko chcieć i poświęcić temu odpowiednią ilość czasu. Raz się uda, raz nie. Ale w ogólnym rozrachunku zawsze coś się dziać będzie. Powtarzając w kółko te same działające rzeczy, zaczynamy otrzymywać te same powtarzające się rezultaty.

Kolejne zagrożenie gdy coraz bardziej stajesz się przekonany o własnej nieśmiertelności i z góry traktujesz kobiety.

Gdy nie wiesz czy kobieta Ci się podoba, jest fajna, wartościowa bo chcesz tylko ruchać.. Dopiero po wszystkim zaczynasz patrzeć na wszystko obiektywnie, ale tylko przez 2 sekundy, bo zaraz potem włącza Ci się tryb boskiego Adonisa, który znowu osiągnął swój cel. Teraz jesteś z nią szczery i mówisz, że z tego i tak nic nie będzie, bo nie chcesz związku a tym bardziej związku z nią. Wcześniej gdy pytała, udawałeś, że nie słyszysz lub sprytnie zmieniałeś temat, mówiąc półprawdy oczywiste.

Jeśli rozpoznałeś w sobie syndrom gracza to teraz się zastanów.

Poznając nowych ludzi systematycznie/ mechanicznie / rutynowo, zapominamy o tym aby być szczerymi.

Jesteś w trybie gry, chcesz szybko pokazać swoją wartość, zrobić na niej wrażenie i doprowadzić sprawy do końca, zanim się rozmyśli.

Zanim następnym razem zaczniesz włączać swój tryb boskiego gracza. Weź zatrzymaj się na chwilę, i po prostu posłuchaj kim jest ta druga osoba. Wykaż chęć poznania jej naprawdę.

W kilku randkowej relacji, wydaje Ci się, że rozwaliłeś system, coś o niej wiesz i wiesz, że jest łatwa.

Niestety na 75% niewiele o niej wiesz. Żeby naprawdę kogoś poznać potrzeba więcej czasu niż kilka randek i trochę seksu.

Jeśli traktujesz laski jak tępe bydło, to co to o Tobie świadczy?

Szacunek i zaufanie to truizmy, którymi łatwo się posługiwać. Mnie jednak zawsze rozbraja przede wszystkim szczerość. Wtedy, wyżej opisane randkowe zasady, nie są potrzebne.

O Autorze

Sympatyczne oblicze o manierach demona. Lubię: pić kawę, plątać się po mieście i nie słuchać dobrych rad.